niedziela, 26 kwietnia 2015

Przyziemne sprawy.



Wiem, ze wszyscy juz pisali o przyjsciu wiosny dobry miesiac temu, ale moj malutki ogrodeczek wystawiony na wsciekle ataki wiatru bardzo dlugo zbieral sie do kwitniecia.

W miescie Zonkile i Tulipany dawno juz zakwitly a moje wciaz nie. Dopiero od okolo dwoch tygodni Zonkile otworzyly paki i Narcyze wystartowaly w gore. Nie wiedzialam, ze one tak smiesznie kwitna. Najpierw sie czaja przy ziemi, kwitna a potem juz zakwitniete startuja do gory :)
Zdjecia robilam w srode, gdy po pracy spedziwszy dobra godzine biegajac z konewka w gore i dol po schodach, skonczylam podlewac ogrodek. Byla wtedy piekna pogoda. Slonce swiecilo mocno, temperatury dobijaly do szalonych wyzyn 17 stopni i az sie chcialo wychodzic na dwor. Nie to co dzisiaj brrrrrr

Nie wszystkie moje kwiatki przetwaly zime, Ulanka niestety przemarzla i listeczkow juz nie wypuscila. Moje dwie malutkie Magnolie, tez ledwo przezimowaly i dopiero co wypuscily niesmialo po kilka listkow kazda. Wisienka karlowata dala rade, przetwala tez Borowka. Ciekawa jestem czy bedzie miala owoce, kupowana byla na jesen i to jej pierwsza wiosna w tym ogrodku.
No co?? Uprzedzalam przeciez ze bedzie przyziemnie! ;))





8 komentarzy:

  1. To z Ciebie ogrodniczka pelnom gembom! A tak troche wiecej tego ogrodka nie mozesz pokazac? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie Panterko, Nawet nie półgębkiem! Tyle wiem, ze rosline wklada sie do ziemi korzeniem w dol! ;))) Szukalam zdjec calego ogrodka ale bez rezutlatu, zrobie jakies kiedy znow slonce do nas przybedzie i dokleje do posta :))

      Usuń
  2. :) Pięknie ;). Gratuluję upraw :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Abigail, roslinki musza byc bardzo wytrzymale przy mojej metodzie upawczej.... ja ze swojej strony zapewniam glebe, okazjnalnie slonce oraz duzo wiatru i deszczu :))

      Usuń
  3. Na szczęście są rosliny wytrzymałe na wszystko. Raz posadzone dbają potem same o siebie. Takie własnie lubie najbardziej. Te niewymagające corocznego wykopywania i przechowywania ich zima w okreslonej temteraturze. U mnie najpiekniej rośnie lubczyk. Dlatego szczodrze dodajęgo do wszystkiego. Parę narcyzów też jest ku ozdobie.
    Było już tak ciepło i znowu zimno. Ale i to minie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie Maju - ogrodniczko!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam nawzajem Olgo :))

      Usuń
  4. Ale wiesz,że borówka lubi kwaśne podłoże i wówczas daje dużo owoców :) Ależ trudno dodać u Ciebie komentarz :( prawie się poddałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, nie wiedzialam ze tu trudno sie dodaje komentarz, nic w blogu nie zmienilam jest jak bylo ..... :(
      A Borowka, no coz, moge do niej kwasne miny stroic jesli to pomoze ;)))

      Usuń