Sobota wieczor, wygladam przez okno w kuchni, wychodzace na ogrodek sasiadow szykujacych kukle Guya Fawkesa do spalenia, po tym nastapia fajerwerki. Jest to zwyczaj, ktory upamietnia udaremnienie spisku prochowego z 1605roku.
Guy Fawkes urodzil sie w 1570 roku w rodzinie protestanckiej. Po smierci ojca Guya, jego matka wychodzi ponownie za maz, tym razem za katolika. Po jakims czasie mlody Guy przechodzi na katolicyzm, nastepnie zaciaga sie do hiszpanskiej armii i tam zdobywa wiedze o materialach wybuchowych.
Po powrocie do Anglii dolacza do spisku majacego na celu zgladzenie protestanckiego krola Anglii i Szkocji, Jamesa I'go oraz wszystkich jego ministrow, za jednym zamachem. By tego dokonac spiskowcy gromadza, w malym domku obok budynku Parlamentu, 36 beczek z prochem. Daje to w sumie jakies 2.500kg metrialow wybuchowych. Prawdopodobnie plan swietnie by sie powiodl, gdyby nie list wyslany anonimowo do Williama Parkera 4'go barona Monteagle. Zostal on w tym liscie ostrzezony by gmachu parlamentu unikac. Spisek wychodzi na jaw a Guya Fawkesa aresztowano na miejscu kiedy pilnowal materialow wybuchowych.
Wydarzenia te mialy miejsce ponad 400 lat temu. Od tego czasu w UK co rok rocznie swietuje sie 5'go Listopada.
niedziela, 6 listopada 2016
niedziela, 30 października 2016
Nawiedzona Szkocja, czyli o duchach w Stirling
Zbliża się wszystkich Świętych albo jak kto woli Halloween. Geneza Halloween znika w pomroce dziejów, zachowała się jednak do tej pory w postaci cokolwiek skomercjalizowanego święta. 31'szy nie jest dniem wolnym od pracy, jednakże pozostaje, zaraz po Bożym Narodzeniu, najpopularniejszym świętem w Szkocji. Jak wszystkie wielkie święta i to wywodzi się z tradycji pogańskich, w ten dzień zegnamy lato i witamy zimę. I podobno w tą właśnie noc, granica miedzy światem żywych i umarłych zanika. A duchom, tym dobrym i tym mniej sympatycznym łatwiej jest zawitać do nas w odwiedziny.
Kto pamięta Zieloną Damę z zamku Dunnotar? Wspomniałam o niej w poście "Dunnottar castle, czyli Szkocja jaka jestkazdy widzi". Okazuje się, że więcej niż jedna Zielona Dama nawiedza Szkocję. Druga i być może nawet bardziej znana, straszy na zamku w Stirling.
Powiadają że za życia była ona młodą dziewczyną z gór obdarzoną darem jasnowidzenia. Kiedy Maria królowa Szkotów przybyła na zamek Stirling, przydzielona ją służbie królowej.
Według innych Zielona Dama to duch córki dowódcy zamku, który przyłapawszy ją na romansie z prostym szeregowcem, skazał nieboraka na śmierć. Zrozpaczone dziewczę nie widząc ratunku dla swego złamanego serca, rzuciło się z murów zamku. Inni z kolei twierdza iż Zielona Dama to duch samej Marii królowej Szkotów.
O Damie Błękitnej niewiele wiadomo, podobno nawiedza zamek gdyż dusza jej nie znalazła ukojenia, po tym kiedy jej miłość została zdradzona przez ukochanego przez nią króla Jamesa IV.
Zaraz obok nawiedzanego przez Dame Różową cmentarzyka, znajduje się nieczynny już szpitalik, ufundowany niegdyś przez polityka, niejakiego Johna Cowane.
Do szpitalika obok kościoła wiedze dróżka nazywana Ścieżką Tylną (Back Walk). Na niej właśnie napotkać można Czarną Dame, ducha zakonnicy, której dusza nawiedza to miejsce czekając gdy znów połączy się z ukochanym..... księdzem.
Po drugiej stronie ulicy znajduje się wieża Toolbooth, teraz mieści się tu Ośrodek kultury i sztuki, niegdyś jednak było to najsurowsze z wiezień w Szkocji.
Stojąc na ulicy i patrząc na budynek trudno już sobie wyobrazić, ze kiedyś w każdej z cel siedziało po 20 osób, kobiety, dzieci, starcy. Najczęściej bez jedzenia i warunków sanitarnych. Jeśli popatrzymy w gore to zobaczymy okno pokoiku pod samym dachem. Ten pokoik był szczególnym miejscem, w nim bowiem spędzali noc ci którzy rankiem mieli zostać straceni przez powieszenie.
Ostatnim nawiedzonym miejscem o którym wspomnę jest dom lorda Henrego Darnley. Tam gdzie niegdyś znajdowały się stajnie teraz znajduje się popularna kawiarnia "Darnley Coffee House" którą nawiedza duch żartowniś.
Nie ma on imienia ani historii lecz charakteryzuje się poczuciem humoru, lubi bawić się światłami na przemian to zapalając je to gasząc. Lub też obracać w kółko garnki na kuchni. Kto wie, być może radosna natura tego konkretnego ducha bierze się tego, iż zaczął on (lub ona) karierę ducha w czasach kiedy budynek ten służył za .... dom uciech!
Spacerując nocą ulicami miasta, należy pamiętać by ujrzawszy ducha, jak najszybciej odwrócić wzrok. Mówi się, że kto zjawie spojrzy w oczy świtu nie doczeka.......
niedziela, 23 października 2016
Zamek Doune, gwiazda filmowa
Kto słyszał o zamku w
Doune ręka do góry! Zakładam ze te podniesione ręce będą należeć głownie do fanów Monty Pythona oraz Gry o Tron. Ale zacznijmy od poczatku Doune mieścina,
bo nawet nie miasteczko w Szkocji. Kiedyś był tam rzymski fort a teraz podziwiać możemy zamek. Wybudowany w XIII
wieku, potem zniszczony w walkach o niepodległość Szkocji i odbudowany pod
koniec XIV wieku przez sir Roberta Stewarta, diuka Albany który według slow
biskupa z Inchcom (o opactwie Inchcolm pisałam TUTAJ) miał niezwykle szeroki
gest. Na zdjęciu poniżej przedstawiam oficjalna pieczęć Diuka Albany
Na budowę Doune nie szczędzono wiec kosztów co widać do tej pory gdyż zamek przetrwał do dnia dzisiejszego w bardzo dobrym stanie. Od 1425 roku po egzekucji
jego syna zamek używany był jako królewski domek myśliwski.
Później w XVI wieku
przechodzi na własność earla Moray a następnie bierze udział w wojnie trzech królestw
w połowie XVII wieku po czym w powstaniu jakobińskim. Po tym wielce burzliwym okresie przechodzi przez proces odbudowy w
1880 roku aby w końcu przejść pod opiekę organizacji charytatywnej Historic
Scotland.
Zamek w Doune odzwierciedla niemal idealnie to jak tradycyjne
zamki powinny być budowane. Mamy wiec bramę pośrodku podworzec a dookoła budynki łącznie z pokazana wieżą. Byc może właśnie dlatego zamek ten upodobali sobie
filmowcy i Doune jako prawdziwa gwiazda filmowa Szkockich ma swoje miejsce wśród innych gwiazd na czerwonym dywanie.
Na przykład w 1952 roku służył jako
jeden z planów filmowych do filmu Ivanhoe w którym wystąpiła Elisabeth Taylor. Następnie
ekipa BBC użyła go jako lokacji do serialu pod tym samym tytułem.
Jednakże to nie wszystko,
bowiem nie tak dawno HBO użyło Doune do sportretowania sławnego Winterfell w
pierwszej serii niesłychanie popularnego serialu Gra o Tron. Przenieśmy się na
chwile na plan serialu. Oto król Robert Baratheon przybywa do Winterfell, w tej
scenie nie znamy jeszcze losów bohaterów i nie wiemy jak kiepsko skończy się dla młodego Brana złamanie obietnicy danej matce, ze nie będzie się już więcej wspinał
na mury zamku. Klip z serialu gdzie wyraźnie widzimy Doune do obejrzenia TUTAJ
Inny serial Outlander filmowano
na wielu lokacjach w Szkocji miedzy innymi w Doune oraz Culross. Na załączonym TUTAJ linku możemy podziwiać mix zamku Doune z zamkiem w
Culross. Rozpoznajemy Culross po pomarańczowych ścianach oraz drewnianych
siedziskach w ogrodzie. Na tychże siedziskach moja kjujewskosc miała zaszczyt zasiadać w 2012 roku po czym odwiedziłam Culross jeszcze kilka razy. Pisalam o
nim w poście Culross, miasteczko zabytek.
Jednakże z tego wszystkiego to
chyba jednak fani Monty Pythona najprędzej rozpoznają „swój” zamek w scenie oblężenia z filmu Monthy Python i święty Graal z 1975 roku. W tej scenie Anglicy oblegają francuski zamek i uciekają się do znanego z mitów grackich podstępu budując trojańskiego..... królika. Ponieważ mamy poczynienia z Monty Pythonem, zapominają wejść do środka a na koniec Francuzi obrzucają ich krowami....nic dodać nic ująć Monty Python w pełnej krasie. Scenę ta można obejrzeć TUTAJ
Ekipa Monty Pythona początkowo zakładała ze filmować będą w kilku rożnych zamkach na terenie Szkocji, jednakże
tuz przed rozpoczęciem zdjęć National Trust cofnęło pozwolenie do filmowania. Został im wiec tylko Doune którym opiekuje się wspomniana już wcześniej
Historic Scotland (ciekawostka jest ze opiekę nad zamkiem udzielono im na 999
lat!) i tak ekipa Montego nie mając już czasu na poszukiwanie innych lokacji
spora cześć filmu nakręciła właśnie w Doune.
Przyznaje ze kiedy ja odwiedziłam ten zamek, a byłam tam dwukrotnie, to nie miałam zielonego pojęcia
o jego karierze filmowej. Zwiedzałam go
pod katem czysto estetycznym i ani mi do głowy nie przyszło, ze już jest
zamkiem sławnym a będzie jeszcze sławniejszy. Wszystkie zdjęcia jakie mam z tego
zamku są zdjęciami, no prawie ze archiwalnymi bo z 2006 i 2009 roku. Podczas tej drugiej wizyty doświadczyliśmy zjawiska rzadko ostatnio spotykanego w centralnej Szkocji, czyli śniegu.
Teraz po latach kiedy patrze
na te wszystkie filmiki na YouTube i przypominam sobie własne wizyty na terenie zamku
Doune to naprawdę ciesze się ze miałam okazje go zwiedzić. Jest on pod każdym względem ideałem średniowiecznego zamku. Od bramy przez podworzec aż po mury
obronne z których rozciąga się panoramiczny widok na okolice. Warty obejrzenia,
nie tylko dla kinomaniaków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































